Nasze sprawy
5-letnia dziewczynka w wyniku wypadku komunikacyjnego (1999 r.) doznała ciężkich obrażeń ciała skutkujących powstaniem uszczerbku na zdrowiu w wysokości 187,5 %!! W roku 2001 rodzice dziecka podpisali ugodę na sumę 50 000,00 zł, wobec czego TUiR Warta SA odmawiała dopłaty jakichkolwiek świadczeń na rzecz Poszkodowanej. Po 3 - letniej batalii Kancelaria Lider unieważniła podpisaną przez rodziców ugodę i wywalczyła dopłatę w wysokości 320 000,00 zł oraz comiesięczną rentę w wysokości 1432,00 zł netto.
W wyniku wypadku zaistniałego w 1998 r., 23-letnia kobieta doznała poważnych obrażeń ciała (100 % trwałego uszczerbku na zdrowiu), wobec czego do dnia dzisiejszego pozostaje zależna od rodziców. Nie jest w stanie samodzielnie egzystować. W postępowaniu polubownym prowadzonym w 2000 r. rodzice Poszkodowanej wywalczyli zadośćuczynienie w wysokości 80 000,00 zł.
Wskutek prowadzonych działań, kancelaria wywalczyła:
- 95 190,00 zł odszkodowania obejmującego swoim zakresem wyrównanie renty;
- 4503,60 zł na zakup elektrycznego podnośnika transportowo - kąpielowego ;
- 13700,00 zł na zakup sprzętu QUICK GLANCE (Urządzenie pozwalające sterować kursorem myszy przy pomocy wzroku, dzięki czemu osoba, która nie miała możliwości kontaktowania się z otoczeniem, jest w stanie sygnalizować swoje potrzeby opiekunowi)
Co istotne, zakup obu ostatnich pozycji odbył się bezgotówkowo, a co za tym idzie bez prowizji dla Kancelarii.
Wypadek komunikacyjny 2005 r. - 21 - letni mężczyzna uległ wypadkowi, wskutek czego doznał złamania wieloodłamowego panewki stawu prawego, złamania kości biodrowej prawej, zwichnięcia stawu barkowo - łopatkowego, złamania II, IV i V kości śródręcza prawego, złamania żuchwy i wstrząśnienia mózgu, a więc obrażeń skutkujących ciężkim kalectwem. W wyniku własnych działań Pan Jacek otrzymał 10200,00 zł w 2006 r. Na przestrzeni 2 lat, Kancelaria prowadziła polemikę z PTU SA (obecnie Gothaer). Nasza nieustępliwość doprowadziła do pozytywnego zakończenia sprawy z dopłatą na rzecz Naszego Mocodawcy kwoty 80 000,00 zł.
W dniu 17.10.1999 r. w Zduńskiej Woli, doszło do wypadku komunikacyjnego, w wyniku którego śmierć ponieśli rodzice Poszkodowanego. W zdarzeniu uczestniczyły dwa pojazdy. Fundusz Gwarancyjny uznał odpowiedzialność w 20 % wypłacając 16 000,00 zł na rzecz Poszkodowanego (80 000,00 zł - 80 % przyczynienia). Kancelaria skierowała powództwo cywilne wskutek czego Sąd zasądził na rzecz powoda po 120 000,00 zł za każdego z rodziców. Wobec faktu, że roszczenie było wyższe, wystąpiliśmy z apelacją.
Dziewczynki w wieku 2 i 4 lat w wyniku wypadku straciły ojca. Niedługo potem porzuciła je matka oddając do domu dziecka. Wcześniej w imieniu córek zawarła niekorzystną dla nich ugodę uzyskując jednie po 20 000,00 zł tytułem odszkodowania. Po roku batalii z Towarzystwem Ubezpieczeń udało nam się podważyć ugodę i uzyskać dopłatę dla dziewczynek w tym zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c.
Mężczyzna w 2004 roku mając 22 lata uległ poważnemu wypadkowi doznając wielonarządowego urazu, który doprowadził do częściowej niezdolności do pracy. Pomimo, iż Poszkodowany się leczył poprzedni pełnomocnik zawarł rażąco niską ugodę. Kancelaria podważyła ją i uzyskała dopłatę w wysokości 100 000,00 zł.
W 2002 roku 5-letni chłopiec wbiegł pod nadjeżdżające auto w wyniki czego doznał poważnych obrażeń zwłaszcza w obrębie głowy. W 2003 roku Zakład Ubezpieczeń uznał swoją odpowiedzialność i wypłacił na rzecz chłopca odszkodowanie uznając sprawę za zamkniętą. Kancelaria przyjmując sprawę liczyła się z faktem, iż Zakład Ubezpieczeń podniesie zarzut przedawnienia, gdyż w sprawie nie zapadł wyrok. Po roku walki o odszkodowanie dla chłopca udało nam się uzyskać dopłatę w wysokości 30 000,00 zł.
Wypadek wydarzył się w 2004r. Poszkodowana doznała poważnych obrażeń twarzoczaszki w postaci między innymi złamania zatoki czołowej, szczękowej, klinowej oraz komórki sitowej i oczodołów, złamania nosa z przemieszczeniem oraz złamania kości łokciowej i promieniowej prawej.
Szkoda powstała w lipcu 2013r. Klient podczas gry w piłkę doznał urazu stawu skokowego. Po przewiezieniu do szpitala postawiono nieprawidłową diagnozę - orzeczono naderwanie ścięgna Achillesa. Po kilku tygodniach Poszodowany zgłosił sie na zdjęcie gipsu oraz kontrolne badanie USG stawu skokowego. Okazało się, że ścięgno było całkowicie zerwane, a odpowiedzialnym za błąd medyczny był lekarz szpitala, który nie skierował pacjenta na natychmiastową operację. W wyniku popełnienia błędu lekarskiego nasza Kancelaria wystapiła o wypłatę odszkodowania i uzyskała dla Klienta kwotę 15.000zł.
